Juniorzy ponownie bez punktów

Juniorzy ponownie bez punktów

Kolejną porażkę ponieśli juniorzy młodsi Baszty Przedecz, ulegając MKS Zryw Dąbie 0-2 (0-2). Po raz kolejny nie udało się nawet zdobyć bramki mimo sporej ilości dogodnych sytuacji. Przyjezdni w całym meczu stworzyli jedną dobrą akcję, którą wykorzystali. Po gapiostwie na lewej stronie obrony do ładnego podania doszedł skrzydłowy Dąbia i uderzył między nogami broniącego Wrzesińskiego, który musiał zastąpić nieobecnego Konopińskiego. Druga bramka gości to niewymuszony błąd Dominika Kołodziejczaka, który głową skierował piłkę do własnej bramki. Od tamtej pory nasi młodzi zawodnicy często stwarzali zagrożenie pod bramką przeciwnika. Najlepszą sytuację do gola udało się stworzyć po idealnej wrzutce z rożnego Mateusza Tyde. Głową uderzał jeden z najniższych na boisku Mikołaj Żurawicz, a jego strzał odbił bramkarz Zrywu, a dobitka Radka Rosiaka wylądowała jedynie na słupku. Pod koniec pierwszej połowy niezrozumiałą decyzję podjął sędzia, który nie odgwizdał faulu na wychodzącym sam na sam z bramkarzem Rosiakiem. W drugiej połowie sporo było dobrych zagrań za linię obrony, niestety brakowało dobrej decyzji aktywnego Mateusza Tyde, który niepotrzebnie chciał schodzić z piłką do środka. W innej sytuacji bardzo dobrze rozegranej kontry nie udało się wykończyć przez błąd techniczny w przyjęciu piłki. Strzałem najbliższym celu było uderzenie Mateusza z 17 metrów z rzutu wolnego, niestety wylądowało ono na górnej siatce.
Mimo ogromnej przewagi warunków fizycznych gości, z których niektórzy prezentowali się jak seniorzy, to nasi młodzi zawodnicy mogli pokusić się o punkty. Niestety ich ogromnym problemem jest celność i najważniejsza decyzja o oddaniu strzału. Tym razem wynik powinien brzmieć inaczej...

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości